Jak podlewać trawnik? Wielu z nas zadaje pytanie co zrobić, aby cieszyć cię soczystą i zieloną murawą w swoim ogrodzie. Podstawowymi zadaniami w letniej pielęgnacji trawnika jest koszenie i odchwaszczanie, a przede wszystkim podlewanie darni. I tutaj z pomocą przychodzą nam zautomatyzowane produkty 😊. a). Podlewanie ogrodu automatyczne

Parę miesięcy temu pisaliśmy dlaczego warto mieć w ogrodzie automatyczny system nawadniania. Teraz opowiemy co nieco o jego zamontowaniu, a dokładniej – o określeniu planu zamontowania. Wielu ogrodników decyduje się na samodzielny montaż, chociaż zdecydowanie łatwiej (i szybciej) będzie zatrudnić do tego zawodowców. Mimo wszystko chcemy się podzielić naszą wiedzą. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do lektury!Po pierwsze radzimy, aby automatyczny system nawadniania zakładać jeszcze przed założeniem faktycznego ogrodu. Głównie z tego względu, że robi się to częściowo pod ziemią, co skutkuje ingerowaniem w obecny plan ogrodu. Oczywiście zawsze można przywrócić ogród do poprzedniego stanu – jest to jednak dodatkowa już wspomnieliśmy, zamontowanie automatycznego systemu nawadniania należy rozpocząć od dokładnego planu. I nie zalicza się do tego tylko rozrysowanie planu ogrodu (do którego wrócimy za chwilę). Przede wszystkim trzeba sprawdzić wydajność i ciśnienie wody w kranie ogrodowym. Wydajność można zmierzyć nalewając do wiadra (którego znamy objętość) odkręconą maksymalnie wodę i wypełniając go po brzegi. W trakcie nalewania mierzymy czas, w jakim wiadro zostało do końca wypełnione. Na koniec dzielimy jego objętość przez otrzymany wody mierzymy wykorzystując do tego manometr. Nakładamy go na końcówkę kranu, po czym odkręcamy kurek jak najbardziej się da. Manometr powinien wtedy pokazać wartość ciśnienia w barach bądź atmosferach. Następnie mnożymy ową wartość przez 0,75 (wtedy uzyskamy wynik ciśnienia użytkowego). Ważne jest, aby zrobić to wtedy, kiedy jest pora obniżonego ciśnienia oraz w nocy – wówczas porównujemy oba wyniki, wybierając ten ogrodu natomiast rysujemy w skali 1:100, uwzględniając przy tym oczywiście dom, podjazd, wszystkie ścieżki, place, a nawet oczka wodne i strumyki. Dobrze jest też zaznaczyć, gdzie znajduje się cała roślinność na terenie ogrodu oraz miejsca ujęcia wody (w przypadku kilku ujęć – zaznaczyć tą centralną). Trzeba pamiętać, aby wszystkie odległości i wielkości zaznaczonych na planie elementów były zapisane prawidłowo, zgodnie z zraszaczy i sposoby podlewaniaKolejnym etapem jest podzielenie działki na strefy, na które składają się trawnik, rośliny niskie i wysokie drzewa z krzewami. Jest to ważne podczas określania sposobów ich podlewania. Dla trawnika na przykład idealne będą zraszacze wynurzalne, które schowane niemal pod samą ziemią wysuwają się tylko w momencie, kiedy mają go podlewać. Są o tyle praktyczne, że nie przeszkadzają podczas koszenia. Dla innych roślin natomiast polecamy mikrozraszacze, rozsączkowe linie kroplujące lub również dokładnie zaznaczyć, gdzie się owe zraszacze umieści. Zazwyczaj robi się to w następujący sposób: w narożnikach działki montujemy zraszacze pracujące pod kątem 90 stopni, wzdłuż jej boków zraszacze działające pod kątem 180 stopni, a 270 stopni i 360 kolejno w narożnikach przy domu i w samym centrum ogrodu. Na planie zaznaczamy zasięg działania zraszaczy (najlepiej cyrklem). Ważne jest, aby nachodziły one na siebie, ponieważ tylko wtedy cały teren działki zostanie w pełni nawodniony. Liczba linii nawadniających zależy od ciśnienia i wydajności wody, o czym pisaliśmy kilka akapitów terenów zielonych to przede wszystkim ich podlewanie. Bez tego nasz ogród nie będzie się pięknie prezentował, mało tego – szybko przestanie istnieć. Polecamy zainwestowanie w automatyczny system nawadniania, głównie ze względu na wygodę i skuteczność działania. O czym należy jeszcze pamiętać podczas jego montażu? Chociażby o tym, żeby na zimę usunąć wodę z instalacji i odciąć jej dopływ. Wiosną warto też sprawdzić (jeszcze przed uruchomieniem) wszystkie dysze zraszaczy i ewentualnie je przeczyścić. Pomocne w tym są specjalne filtry, które zapobiegają zatykania się zraszaczy.

Sposób pierwszy na nawadnianie trawnika: zraszacze. System podlewania trawnika za pomocą zraszaczy imituje opady atmosferyczne. To doskonały sposób na nawadnianie ogrodu, sadu, przydomowego trawnika, ale także pól uprawnych. Podlewanie trawy w ten sposób imituje opady atmosferyczne. Inteligentny ogród Marta Kozłowska 26 lipca 2021731 odsłonPotrzebujesz ok. 1 min. aby przeczytać ten wpis Photo by D_Bako from Mamy piękny ogród a w nim rośliny, o które się z ogromną pieczołowitością troszczymy. Co zrobić, kiedy wyjeżdżamy na urlop i nie będziemy mogli podlewać ich sami? Jest na to kilka prostych sposobów. Automatyczne podlewanie ogrodu Samoczynne podlewanie kwiatów ogrodowych to doskonałe rozwiązanie, kiedy jesteśmy zabiegani i nie mamy możliwości podlewać co wieczór całego ogrodu. To także opcja, która sprawdzi się podczas wyjazdów na urlop, zagrażających przesuszeniu i obumarciu naszych pięknych kwiatów. Zakup tego typu urządzeń nie musi być wcale kosztowny. W sklepach dostępne są specjalne sterowniki — programatory podlewania ogrodu. Nadają się zarówno przy podlewaniu ogrody z tradycyjnego zraszacza, jak również np. kropelkowego systemu nawadniania. Sprzęt podłączamy uniwersalnym złączem do źródła wody i ogrodowego węża. Następnie ustawiamy wszystkie parametry takie jak czas czy częstotliwość podlewania. Na rynku dostępnych jest kilka różnych modeli i z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Mieszka w małym domu z ogrodem na wsi. Kocha ciszę, spokój i porządek, co nie jest proste do osiągnięcia, kiedy jest się właścicielką psa i pięciu kotów. Jako copywriterka dzieli się wypróbowanymi i sprawdzającymi się patentami, które namiętnie testuje. Jak zabezpieczyć dostęp do domu?Poprzedni artykułPłyta indukcyjna wady i zaletyNastępny artykuł Może Ci się spodobać Ułóż nawierzchnie. Utwardzone nawierzchnie są w ogrodzie niezbędne, ale nie powinny dominować nad zielenią. Najlepiej zaplanować je tylko tam, gdzie są niezbędne (podjazd, ścieżka od furki do drzwi wejściowych, przejście z tarasu do najważniejszych miejsc posesji) i zachować umiar przy doborze materiałów czy kolorów. System nawadniania ogrodu - krok 1. Materiały Komplet materiałów do budowy nawodnienia zawiera: rury rozprowadzające wodę, zraszacze wynurzalne bądź przenośne, złączki, zawory i inny osprzęt hydrauliczny. Rury polietylenowe PE dostępne są w kręgach i najczęściej sprzedawane "na metry". Ich średnica wynika między innymi z rozległości instalacji i liczby punktów wypływu wody - w ogrodach przydomowych wystarczą rury o średnicy 20 bądź 25 mm. Do ich rozmiaru musimy dobrać liczbę złączek i trójników, umożliwiających podłączenie urządzeń nawadniających. Jeżeli przewidujemy założenie nawadniania kropelkowego, potrzebna będzie linia kroplująca, kupowana "z metra" wraz z elementami przyłączeniowymi i zamknięciem. Do utworzenia warstwy drenażowej pod zraszaczami będziemy potrzebować żwiru w ilości tworzącej przynajmniej 10-centymetrową warstwę w wykopie o szerokości ok. 30 cm. W instalacji zautomatyzowanej niezbędny będzie programowany sterownik, połączony z czujnikiem deszczu bądź wilgotności gleby, a także zespół elektrozaworów, załączających zasilanie w poszczególnych sekcjach nawadniania. System nawadniania ogrodu - krok 2. Narzędzia Budowa instalacji nawadniającej nie będzie wymagać użycia specjalistycznych narzędzi. Podstawowy sprzęt to szpadel do kopania i zasypania rowków. Przyda się też taśma miernicza oraz sznurek z palikami mocującymi. Do cięcia rur nadają się nożyce do rur plastikowych albo nawet piłki do metalu (chociaż wówczas trzeba usuwać zadry z miejsca cięcia, co jest pracochłonne i niewygodne). Większość połączeń wykonuje się przez skręcanie ręczne lub wciskanie, i tylko w niektórych złączach trzeba użyć klucza nastawnego typu żabka. Przy regulacji urządzeń nawadniających może być potrzebny wkrętak, komplet kluczy trzpieniowych albo płaskich. System nawadniania ogrodu - krok 3. Z wodociągu czy ze studni? Nawadnianie wymaga dostarczenia dużej ilości wody, co w przypadki zasilania z wodociągu oznacza wysokie koszty użytkowania. Standardowy system tego rodzaju zużywa w ciągu miesiąca do 0,5 m3 wody na każdy 1 m2 podlewanego ogrodu, co przy trawniku o powierzchni 100 m2 i średniej cenie dostarczanej wody 5 zł/m3 może generować wydatki rzędu 250 zł miesięcznie. Koszty mogą być ponad dwukrotnie wyższe jeśli do nieruchomości doprowadzona jest kanalizacja, a dostawca wody nie zgadza się na zainstalowanie dodatkowego wodomierza, oddzielnie zliczającego zużycie wody tylko do podlew (płacimy za ścieki, których faktycznie nie wytwarzamy). Planując systematyczne nawadnianie większej działki, powinniśmy zdecydować się na budowę własnego ujęcia wody w postaci studni kopanej bądź wierconej o wydajności zaspakajającej zapotrzebowanie na podlewanie. Orientacyjnie przyjmuje się, że jednorazowe nawodnienie trawnika wymaga dostarczenia ok. 20 litrów wody na 1 m2 ogrodu. System nawadniania ogrodu - krok 4. Plan i strefy zraszania Podstawą zaprojektowania instalacji nawadniającej będzie sporządzenie planu ogrodu z podaniem charakterystycznych wymiarów i zaznaczeniem terenu do nawadniania. Ze względu na ilość potrzebnej wody i zajmowaną powierzchnię, instalację dostosowujemy głównie do wymagań trawnika. Wykorzystując wcześniej przygotowany plan ogrodu możemy przystąpić do rozmieszczenia zraszaczy, studzienek przyłączeniowych i ustalenia trasy przebiegu rur zasilających. Obszar podlewania i najczęściej dobieranych zraszaczy wynurzalnych ma kształt koła lub jego wycinka. Przy wstępnym projektowaniu można posłużyć się cyrklem - przyjmując promień nawodnienia zraszaczy rotacyjnych 10 m, statycznych 5 m. Narysowane okręgi powinny nieznacznie na siebie zachodzić, niewielkie puste powierzchnie i tak zostaną nawodnione dzięki migracji wody w glebie. W pierwszej kolejności ustalamy położenie zraszaczy rotacyjnych o nawadnianiu dookolnym, a jako uzupełnienie - zraszaczy statycznych (podlewających wycinek koła 90-180 stopni) na brzegach trawnika. Większa instalacja nawadniająca powinna być podzielona na sekcje zawierające 3-5 zraszaczy. Dzięki temu będziemy mogli niezależnie uruchamiać różne obszary do nawadnianie, co zmniejszy potrzebną wydajność pompy i źródła wody oraz pozwoli na rozłożenie podlewania na różne pory dnia. Puszki przyłączeniowe lokalizujemy w pobliżu przewidzianych do nawadniania kropelkowego rabat, klombów i szpalerów krzewów. Można też zaplanować wkopanie słupka z umocowanym zaworem czerpalnym do podłączenia węża ogrodowego. Uwaga! Niektórzy producenci sprzętu do nawadniania udostępniają na stronach internetowych programy do projektowania systemu. System nawadniania ogrodu - krok 5. Niezbędna pompa Niewielką instalację nawadniającą można zasilać bezpośrednio z domowej instalacji wodociągowej, ale przy większym zapotrzebowaniu konieczna będzie dodatkowa pompa, gwarantująca wymagane ciśnienie i wydajność. Poradnik Cenisz nasze porady? Możesz otrzymywać najnowsze w każdy czwartek! W przypadku czerpania wody ze studni, rodzaj pompy dostosowujemy do głębokości stałego poziomu lustra wody. Gdy jest on poniżej 7 m - montujemy pompę głębinową, a przy mniejszej głębokości wystarczy nawierzchniowa pompa ogrodowa. System nawadniania wymaga utrzymywania ciśnienia na dyszach zraszaczy na poziomie przynajmniej 2 barów, co należy brać pod uwagę przy doborze pompy z uwzględnieniem spadków ciśnienia na kolejnych zraszaczach. Orientacyjnie można przyjąć, że pompa powinna zapewniać 8-10 l/min na każdy zraszacz, przy ciśnieniu 3,5-4 bary na zasilaniu instalacji nawadniającej. Przy korzystaniu z tej samej studni, która służy do zasilania instalacji domowej, pompę do nawadniania najlepiej podłączyć do rury ssącej zestawu hydroforowego, co umożliwi niezależne funkcjonowanie instalacji w budynku i w ogrodzie. Jeżeli woda czerpana jest przez pompę głębinową, dodatkowa pompa może podwyższyć ciśnienie do nawadniania bez konieczności zmiany ustawień wyłącznika hydroforu. Podłączamy ją na wyjściu ze zbiornika hydroforowego. System nawadniania ogrodu - krok 6. Kopiemy rowki Ukrycie rur pod ziemią to najbardziej pracochłonna część budowania instalacji nawadniającej. Rury zasilające rozprowadzamy zgodnie z planem lokalizacji do wszystkich zraszaczy i studzienek wkopanych w rowkach o głębokości ok. 30 cm. Osiągnięcie równej linii wykopu ułatwi sznurek rozciągnięty między punktami wyprowadzenia urządzeń. Jeśli instalację zakładamy na istniejącym już trawniku, powinniśmy w pierwszej kolejności wyciąć i odłożyć darń, którą później wykorzystamy do przykrycia i zamaskowania rowu. W miejscach montowania zraszaczy wykop robimy nieco głębiej, a na dno wsypujemy żwir, który posłuży jako drenaż podczas chowania się i opróżniania zraszacza. Na warstwie żwiru łatwiej też będzie wyregulować głębokość umieszczenia zraszacza. System nawadniania ogrodu - krok 7. Układamy rury Wzdłuż wykopu rozkładamy rurę nawadniającą i w zależności od przyjętego sposobu podłączenia rozgałęzień, montujemy trójniki lub obejmy. Jeśli zakładamy trójniki to rurę przecinamy nożycami w wybranym miejscu i po odkręceniu nakrętek mocujących zakładamy na jej końce uszczelki, wciskamy w złączkę i dokręcamy zaciski. Podłączenia za pomocą obejmy wymagają nawiercenia w rurze otworu i zaciśnięcia jej przez równomierne dociągnięcie śrub. Otwór można wywiercić zwykłym wiertłem i wiertarką lub użyć specjalnego nawiertaka, dopasowanego do wymiaru obejmy. Zależnie od rodzaju podłączanych urządzeń nawadniających można je będzie zamontować bezpośrednio do odgałęzienia w rurze albo za pośrednictwem przyłącza elastycznego - co ułatwi precyzyjne ustawienie zraszaczy. Przed podłączeniem urządzeń nawadniających instalację trzeba przepłukać, uruchamiając zasilanie i zaślepiając korkami pośrednie odgałęzienia, oprócz końcowego. Jednocześnie sprawdzamy, czy instalacja nie przecieka - zamykając po przepłukaniu ostatnie odprowadzenie. Kolejny etap to zamontowanie w instalacji ułożonej jeszcze na powierzchni wszystkich urządzeń i opuszczenie jej do wykopu. Po uruchomieniu zasilania będziemy mogli wstępnie ocenić jej funkcjonowanie i prawidłowość rozmieszczenia zraszaczy. Na tym etapie łatwo można jeszcze dodać kolejny element, jeśli okaże się, że nawadnianie nie obejmuje całej powierzchni. System nawadniania ogrodu - krok 8. Osadzamy puszki przyłączeniowe Oprócz zraszaczy wynurzalnych w instalacji nawadniającej warto założyć też przyłącze do węża ogrodniczego, myjki samochodowej czy zraszaczy nawierzchniowych. Dzięki ukryciu pod powierzchnią gruntu można je ulokować w dowolnym miejscu bez obawy uszkodzenia przy koszeniu trawy. Przyłącze takie umieszcza się w puszce przyłączeniowej z zaworem lub sekcją zaworów, gdy w tym samym czasie zechcemy podłączyć kilka urządzeń. Woda do przyłącza powinna pochodzić z oddzielnego doprowadzenia z instalacji zasilającej, co umożliwi jej działanie niezależne od innych obwodów. Puszkę przyłączeniową ustawia się na podsypce żwirowej na głębokości zapewniającej zrównanie pokrywki z powierzchnią gruntu, a na zawór nakłada się szybkozłączkę w pozycji skierowanej do góry. Niekiedy wygodniejsze jest wyprowadzenie podłączenia ponad ziemię, przez umieszczenie np. metalowego słupka z umocowaną rurą i zaworem przyłączeniowym. Słupek osadzamy w betonowej podstawie, pozostawiając rowek umożliwiający przeprowadzenie rury zasilającej. System nawadniania ogrodu - krok 9. Osadzamy zraszacze wynurzalne Podstawowe wyposażenie instalacji nawadniającej stanowią zraszacze wynurzalne, pracujące jako statyczne lub rotacyjne (obrotowe). Sposób ich montażu jest taki sam, wiąże się z lokalizacją i rodzajem końcówki przyłączeniowej. Najczęściej zasilane są od dołu, co umożliwia bezpośrednie zamocowanie na rurze. Wymaga to dość kłopotliwej regulacji podparcia odcinka rury, tak aby uzyskać zrównanie schowanego zraszacza z powierzchnią trawnika. Łatwiejsze będzie dobranie przyłączy giętkich, które są też niezbędne przy podłączaniu zraszaczy z długim tłokiem (z wysokim wynurzeniem) i przyłączeniu z boku korpusu. Podłączenia z reguły nie wymagają użycia jakichkolwiek materiałów uszczelniających, choć czasem, jeśli złącze nie ma gumowej uszczelki czołowej, stosuje się taśmę teflonową do połączeń gwintowych. Do dokręcenia połączeń na ogół nie są potrzebne narzędzia, można to zrobić ręcznie. Przed zasypaniem instalacji ponownie należy sprawdzić jej funkcjonowanie, określając jednocześnie wydajność nawadniania w czasie np. jednej godziny poprzez pomiar zużytej wody (według wskazań wodomierza) ewentualnie sprawdzenie poziomu wody w kilku naczyniach prostopadłościennych ustawionych na nawadnianej powierzchni (1 cm głębokości wody w naczyniu odpowiada zużyciu 10 litrów na 1 m2). System nawadniania ogrodu - krok 10. Układamy zraszacze liniowe Klomby, grupy krzewów czy ogródek skalny wymagają innego sposobu nawadniania niż trawnik i do tego celu wykorzystuje się linie kroplujące lub (rzadziej) regulowane indywidualnie kroplowniki. Ułożenie tego elementu nie oznacza specjalnych zabiegów - po prostu umieszcza się ją na powierzchni gruntu bezpośrednio w sąsiedztwie nawadnianych roślin i unieruchamia obejmami wciśniętymi w glebę. Niektóre rodzaje rur kroplujących można umieszczać w gruncie, w pobliżu korzeni co zmniejsza straty parowania i oszczędza wodę. Zasilanie linii kroplującej powinno odbywać się poprzez filtr oczyszczający. Na powierzchni układane są też cienkie rury doprowadzające wodę do kroplowników albo mikrozraszaczy. Elementy te - zależnie od instalowanego systemu - umieszcza się w rozdzielaczach bądź podłącza przelotowo bezpośrednio do rury. Potrzebny może być również reduktor ciśnienia, jeśli kroplowniki wymagać będą jego obniżenia. System nawadniania ogrodu - krok 11. Zakładamy system sterowania Najprostszym sposobem sterowania instalacją nawadniającą będzie ręczne uruchamianie jej przy pomocy zwykłych zaworów i załączania pompy. Automatyczne jej uruchamianie będzie możliwe po zamontowaniu zegara sterującego i elektrozaworów. Odpowiednio do funkcji zegara,
Inteligentny system jest często wyposażony w wyłącznik opadowy, który przerywa cykl nawadniania jeżeli spadnie deszcz. Kolejną ważną zaletą takiego systemu jest redukcja kosztów zużycia wody. Automatyczne podlewanie ogrodu pozwala redukować zużycie wody nawet pięciokrotnie w stosunku do tradycyjnego podlewania wężem ogrodowym!
Blog 10 maj, 2017 Automatyczne podlewanie ogrodu – Koszty i zalety System automatycznego nawadniania nie jest już towarem luksusowym. Każdy kto posiada ogród, bądź trawnik może sobie pozwolić na zautomatyzowane podlewanie sterowane specjalnym programem dopasowanym nie tylko do rodzaju terenu i roślinności, ale również do pogody. Jaki system wybrać? Ile kosztuje automatyczne podlewanie ogrodu i trawnika? Sprawdźmy! Zalety automatycznych systemów nawadniania Wyobraź sobie, że masz do podlania działkę o powierzchni 1000m2 i chcesz to zrobić wszystko ręcznie. Dla jednych będzie to czynność relaksująca, dla innych strata czasu. Z punktu widzenia roślin, automatyzacja nawadniania jest zbawieniem. Dostarczamy naszej florze dokładnie tyle wody ile potrzebuje, dokładnie wtedy kiedy musi zostać nawodniona i dokładnie tak jak nawodniona być powinna. Systemy automatycznego nawadniania są w praktycznie rzecz biorąc bezobsługowe. Oznacza to, że całość procesu nawadniania jest sterowana poprzez program dostosowany do rodzaju zieleni. Inteligentny system jest często wyposażony w wyłącznik opadowy, który przerywa cykl nawadniania jeżeli spadnie deszcz. Kolejną ważną zaletą takiego systemu jest redukcja kosztów zużycia wody. Automatyczne podlewanie ogrodu pozwala redukować zużycie wody nawet pięciokrotnie w stosunku do tradycyjnego podlewania wężem ogrodowym! Taka redukcja kosztów wraz z wygodą i oszczędnością czasu przekłada się na niezwykle silny argument za wprowadzeniem automatycznego systemu podlewania w każdym ogrodzie. Ile kosztuje automatyzacja podlewania? Na wstępie warto zaznaczyć, że automatyczne podlewanie w ogrodzie warto montować jeszcze zanim założymy ogród. Pozwala to na instalację podziemnej części systemu bez rozkopywania trawnika. Montaż części nadziemnej może odbywać się już po posadzeniu roślin. Ok więc ile kosztuje system nawadniania ogrodu? Jakieś konkrety? Oto przykładowa wycena: Założenie systemu nawadniania w ogrodzie o działce 1000m2 (25mx40m). Przy ogrodzeniu pasa o szerokości 1m z posadzonymi „iglakami” (linia kroplująca z kompensacją ciśnienia 115mb.) Trawnik ”za domem” (19mx23m) 8 zraszaczy turbinkowych o promieniu-10m. Dwa trawniki po lewej i prawej stronie domu (4mx19m) 12 zraszaczy statycznych o promieniu – 4,5m. Woda z wodociągu w ilości ok. 2m3/h. Automatyka oparta na sterowniku czasowym , elektrozaworach i wyłączniku opadowym. Pięć sekcji. Koszt materiału ok 2800 zł. brutto. + robocizna fachowca Jeszcze kilka lat temu taki system kosztowałby około 10 tys. złotych. Dziś dzięki firmom takim jak QUERCUS jesteście w stanie zautomatyzować cały proces podlewania i cieszyć się pięknym zielonym ogrodem za 1/3 tej ceny. Niestety nie odpowiemy ci na pytanie jak zrobić automatyczny system nawadniania. Do tego potrzebna jest indywidualna wycena projektu. Każdy ogród i trawnik jest inny a naszym zadaniem jest dopasowanie systemu nawadniania do potrzeb naszego klienta. Czy warto inwestować w automatyczne podlewanie ogrodu? Jeżeli cenicie sobie czas i redukcję kosztów zużycia wody to zdecydowanie tak. Automatyczny system nawadniania ogrodu to strzał w dziesiątkę dla osób traktujących tego rodzaju modernizację jako inwestycję. Pieniądze zaoszczędzone na czasie spędzonym w ogrodzie ze „szlauchem” w dłoni, oraz środki zaoszczędzone na wodzie w perspektywie kilku lat spłacą całą inwestycję. Wykonanie systemu automatycznego podlewania ogrodu powinno się zlecić specjaliście. Samodzielna instalacja może skutkować wyciekami wody do gleby, błędami w programowaniu instalacji i innymi problematycznymi usterkami, które w najgorszym przypadku zniszczą cały ogród. Montaż wykonany przez profesjonalną firmę jest szybki i sprawny. Dodatkowo zawsze możemy liczyć na gwarancję usług. Jeżeli decydujemy się zlecić takie prace specjalistom od nawadniania, możemy być pewni fachowego zaplanowania i wykonania prac. Jeżeli jesteś zainteresowany profesjonalnym systemem nawadniania ogrodu w niskiej cenie skontaktuj się z nami. Firma QUERCUS realizuje takie zlecenia od 1995 roku. Jesteśmy ekspertami w dziedzinie nawadniania. Twój ogród jest z nami bezpieczny! Jak wspomniano wcześniej, różne pojemniki nadają się do stworzenia kompleksu mikronawadniającego, ale są też tajemnice, którymi się z Tobą podzielimy. Optymalne objętości pojemników do mikronawadniania ogórków to butelki od 2 do 5 litrów.
Strona główna Produkty Automatyczne nawadnianie Nowoczesny system nawadniania marki GARDENA dba o rośliny, oszczędza wodę i daje więcej czasu na odpoczynek w ogrodzie. Podlewanie może być bardzo proste GARDENA oferuje odpowiedni system nawadniania dla każdego ogrodu i różnych potrzeb: do równomiernego nawadniania trawnika, precyzyjnego zraszania rabat kwiatowych, żywopłotów czy roślin na balkonie lub tarasie — to wszystko dzieję się automatycznie wtedy, kiedy jest potrzebne. Pipeline Instalacja wodna pod ziemią umożliwia łatwy dostęp do wody w każdym miejscu w ogrodzi. Wystarczy podłączyć wąż do puszki poboru wody. Przejdź do produktów
Jak zaplanować zraszacze? Czy warto podlewanie trawnika? Z kolei koszt systemu nawadniania wykonanego przez profesjonalną firmę waha się od 6 do 21 zł za 1 m². Przy czym im większa powierzchnia ogrodu, tym cena staje się bardziej korzystna. Orientacyjne koszty instalacji w zależności od wielkości ogrodu: 200 m² – 2400–4200 zł.
DŁUGI WSTĘPwiecie, że jeśli się da, wykonujemy prace budowlane, remontowe czy ogrodowe samemu - ja i mój Mr M. choć z niektórymi rzeczami mamy większe doświadczenie, a znów z innymi mniejsze, staramy się ocenić nasze możliwości i nie decydować od razu o zleceniu prac komuś z zewnątrz, jeśli czujemy, że podołamy sami. dlatego budując dom, zakładaliśmy, że malowanie ścian, układanie paneli, elektryka, tarasy, płot, listwy podłogowe, zabudowy czy jeszcze wiele innych rzeczy - będziemy w stanie zrobić sami. powiem wam szczerze, że choć często się droczymy (czytaj: kłócimy), kiedy coś wykonujemy wspólnie, to uwielbiam ten kreatywny czas RAZEM. pasujemy do siebie jak puzzle z jednego zestawu. to niewiarygodne, że to czego ja czasami nie umiem zrobić, on robi z łatwością, a to czego on nie umie, ja mam już dawno w głowie opracowane. dzięki temu nasz dom jest naprawdę nasz. i kiedy patrzę sobie na odklejoną listwę podłogową, która tak od kilku miesięcy 'zapomniała się' przykleić - uśmiecham się do siebie, że to cudowne, że mogę liczyć na mojego Mr M, że jeszcze dzisiaj (jak mu przypomnę po tych kilku miesiącach) weźmie klej w łapkę i mi to wykończy. cudowne jest też to, że zadzwoni pewnie dzisiaj do mnie w ciągu dnia i zapyta o farbę do nowej huśtawki dla Gabi - przecież wie, że ja wiem, a on nie :) kiedy w czasie majówki razem wylądowaliśmy na naszym strychu, aby układać, docinać i montować tam płyty pilśniowe, by zrobić w końcu podłogę - to był mój HIGH POINT of the WEEKEND :) tacy jesteśmy dziwni!!! i kocham to w nas. że robimy dużo sami i się przy tym nie nudzimy :)kiedy wprowadziliśmy się do naszego wymarzonego domu w lipcu 2015, było jeszcze bardzo dużo rzeczy do zrobienia. ale wtedy niecierpiące zwłoki było dla mnie zrobienie nawadniania i zasiania trawy w ogrodzie (>>link do posta o sadzeniu trawy). i choć takich niecierpiących zwłoki rzeczy było więcej, to te na pewno nie mogły dłużej czekać. potem ogród doczeka się także tuj, które będą stanowiły jego żywopłot (>>link do posta o sadzeniu tuj) i na pewno nie powstrzymam się aby tutaj wam o tym wspomnieć. DLACZEGO WARTO POSIAĆ TRAWĘ OD RAZUnowy dom otoczony piaskiem, czarnoziemem i gruzem pobudowlanym, a do tego chaszczami, na które patrzyłam i widziałam, że są chore - nie prezentował się zbyt szczęśliwie. najbardziej żal mi było nowej elewacji oraz samej siebie. pozostawienie 'ogrodu' w takim stanie na okres dłuższy niż kilka tygodni spowodowałoby zniszczenie/okurzenie elewacji. ale co gorsza, zniszczyłoby się też wnętrze domu. uwierzcie, że przy tak gorącym lecie, jakie mieliśmy w 2015, cały piach i kurz z zewnątrz wchodził do domu kilogramami. część oknem przy powiewie wiatru, cześć na naszych butach przy ciągłym wchodzeniu i wychodzeniu z domu (co dzieje się niezwykle często podczas przeprowadzki i urządzania). codzienne wycieranie parapetów i odkurzanie nie bardzo pomagało. szkoda mi było mojej pracy, ale też nowo zamontowanych podłóg - dlatego szybko podjęliśmy decyzję, że TRAWĘ trzeba 'zrobić' od razu. DLACZEGO WARTO OD RAZU ZROBIĆ NAWADNIANIE OGRODUzanim nawiezie się nowego czarnoziemu, rozplantuje go na działce, wyrówna teren, zwałuje i posieje trawę - warto by było pomyśleć o nawadnianiu ogrodu. rozkopywanie już gotowego ogrodu to raz - wielka szkoda dla trawy, a dwa - dużo cięższa praca. o wiele łatwiej kopać rowy pod rury w świeżo nawiezionym czarnoziemie niż potem - w ubitej ziemi i zarośniętej jeśli jeszcze do końca nie wiemy co i gdzie będzie kiedyś rosło w ogrodzie - wykonanie nawadniania nas nie ogranicza, bo każdy podstawowy projekt nawadniania ogrodu można potem rozbudować, a lokalizację zraszaczy przy posiadaniu dużej działki, nawadnianie jest nieuniknione. o tyle, o ile 400m2 można podlewać ręcznie, chodząc codziennie i przestawiając zraszacze po działce - to przy większych powierzchniach tak się po prostu nie da. dlatego, jeśli chcecie mieć zieloną trawkę latem i do tego święty spokój, to nawadnianie jest niezbędne, a przy tym bardzo wygodne. MINIMALNE & NIEZBĘDNE ZAGOSPODAROWANIE DZIAŁKIprzed przeprowadzkąkoniec budowy to też, niestety, koniec budżetu. radzę więc wszystkim budującym się założyć w swoim kosztorysie całkiem sporą ilość funduszy na prace zagospodarowania terenu wokół domu i to zanim wprowadzicie się na włości. nie zapomnijcie o tym, bo może się to stać waszym koszmarem... ile? to trudne pytanie, bo każdy ma inne wymagania, każdy ma inny metraż ogrodu, każdy wybiera inne rozwiązania/materiały. ale przed przeprowadzką powinny być wykonane co najmniej te rzeczy, które można w miarę łatwo wycenić na początku budowy:płot dookoła domu;podjazdy i ścieżki z obrzeżami;nawadnianie działki;posianie was będzie stać, można od razu wykonać cały projekt ogrodu. jak zakłada prawidłowy harmonogram prac budowy ogrodu, najpierw można od razu wykonać: małą architekturę (drewutnie, domki dla dzieci, domki ogrodowe, warzywniaki, zabudowy ścienne, fontanny), podjazdy, ścieżki, tarasy, nawadnianie dostosowane do obsadów roślinnych, siatki na krety, obsady roślin, bylin, sadzenie drzew i potem rozkładanie trawy. tak! można tak zrobić i tak by było najlepiej. to marzenie każdego! ale prawda jest taka, że na taki ogród trzeba wydać drugie tyle co na urządzenie domu, więc albo to przewidzimy w budżecie budowy domu, albo rzeczywistość okaże się zwyczajnie zdecydowaliśmy się tworzyć nasz ogród PÓŹNIEJ! z czasem! jak będzie budżet! pewnie za rok! czyli za dwa lata od zamieszkania w nim. dlatego wykonanie nawadniania i zasianie trawy wykonaliśmy na początku WSZĘDZIE / w całym OGRODZIE. a wszystko po to, by było już czysto, ładnie... by można było z ogrodu korzystać przez ten czas, by kurz i piasek nie leciał do domu, czy Gabi miała się gdzie bawić...i by nie trzeba było podlewać tych hektarów NAWADNIANIA SAMEMUokazuje się, że wykonanie nawadniania jest w rzeczy samej bardzo proste. można je wykonać samemu i naprawdę nie ma większej filozofii w połączeniu elementów. na tym filmiku (choć po angielsku) można podpatrzeć różne rozwiązania systemów nawadniania, ale co ciekawsze, od 12-tej minuty filmu możecie zobaczyć jak proste jest łączenie elementów i samodzielne wykonanie systemu. jedyny minus całego zamieszania to ciężka praca przekopania rowów pod rury z wodą. 5mb kopania, jak pokazuje filmik, to pikuś, ale jak ma się do położenia 100mb rur, to już może trochę boleć. pocieszające w tym wszystkim jest to, że samodzielne wykonanie nawadniania ogrodu, jest o NIEBO tańsze, jak wynajęcie firmy z zewnątrz. wiadomo! firma musi się utrzymać, ludzie zarobić, więc koszt się nawet potraja czy (prze)poczwarza :) lubicie pracę w ogrodzie? no to nie będzie wykonać nawadnianie samemu ?PROJEKT NAWADNIANIAnajpierw potrzebujemy projektu. można wykonać go samemu. np. na stronie GARDENY jest planner (>>> tutaj), który pomoże opracować system nawadniania dla siebie. program jest bardzo prosty w obsłudze i ciekawy, bo oprócz automatycznego doboru systemu nawadniania, można w nim zaprojektować elementy ogrodu. ale my skorzystaliśmy z usługi wykonania projektu nawadniania przez firmę CENTRUM NAWADNIANIA (>>>). projekt jest za darmo, przy kupnie sprzętu z ich strony (>>>tutaj). wystarczyło wysłać rzut naszej działki z określeniem swoich wymagań, aby otrzymać projekt oraz listę elementów potrzebnych do zakupu. posiadają oni w swojej sprzedaży nawet gotowe zestawy, ale zawsze warto dostosować je do własnej działki - dlatego, skoro projekt jest za darmo i pomoc merytoryczna w czasie instalacji też, to warto z takiej możliwości skorzystać. JAKIE PRACE TRZEBA WYKONAĆpo wykonaniu projektu i zamówieniu elementów, trzeba było przygotować działkę. o kolejności prac będę pisać przy temacie siania trawy, ale powiem tak, że przed rozpoczęciem kopania rowów pod nawadnianie ziemia była już przygotowana do siania trawy, czyli poziomy zostały rowy na głębokość ok. 30-40cm, wg projektu, który otrzymaliśmy;wykopaliśmy też miejsce na studzienkę z rozdzielnią, do której była doprowadzona woda z pompy wodnej w garażu; rozłożyliśmy rury w rowach, dzieląc na odpowiednie strefy nawadniania, wg projektu;podłączyliśmy rury w studzience z rozdzielnią;zakopaliśmy rowy i wyprowadziliśmy zraszacze na odpowiednią wysokość (późniejsza regulacja też jest możliwa); podłączyliśmy system do czujka wilgotności oraz kontrolera; załączyliśmy system i... działał :)ILE KOSZTOWAŁ SYSTEM NAWADNIANIAmam nadzieję, że będę miała dla was tutaj miłą niespodziankę. otóż, jeśli zdecydujecie się na wykonanie nawadniania samemu, okazuje się, że jego posiadanie wcale nie jest rzeczą nasz wykaz elementów potrzebnych do nawadniania na ok. 1100m2 powierzchni. koszt całkowity = 3 440zł bruttodla porównania podam, że dwie firmy zewnętrzne wyceniły kompleksowe wykonanie takiego systemu na kwotę 12 400 zł - pierwsza, a na 15 600zł - druga. dlatego, jeśli nie boicie się ciężkiej pracy z łopatą i lubicie składać klocki, oraz umiecie przeczytać ze zrozumieniem instrukcję obsługi - zapewniam, że wykonanie nawadniania samemu jest bardzo realne, a przy tym jakże ekonomiczne!ILE CZASU TRWA INSTALACJAwszystko zależy od ilości łopat (czytaj: ludzi), wielkości działki i złożoności systemu nawadniania. powiem tylko, że u nas nawadnianie było wykonane w 2 dni przez mojego Mr M, mojego brata oraz z moją nieodzowną pomocą :)JAK WYGLĄDA NAWADNIANIEszkoda, że nie mam zdjęć z kopania rowów. bardzo żałuję, bo pokazałbym wam więcej. ale to był bardzo gorący okres (również atmosferyczny) i każda minuta była na wagę złota. chodzenie z aparatem nie było wtedy moim priorytetem. więc niestety zdjęć z realizacji nie teraz wygląda to tak: planujecie robić nawadnianie u siebie? używacie? lubicie? jakie jest wasze zdanie?dajcie znać w komentarzachbuźka Previous Ciekawe Gotowe Projekty Domów PORADY OGÓLNOBUDOWLANEk@rolinaMay 18, 2016projekt domu, budowa, budowa domu, projekt, gotowy projekt, projektowanie Next Szafka TV - Jak Zaaranżować Kąt z Telewizorem w Stylu New York / New England PORADY WNĘTRZARSKIE, WSZYSTKO NOWY DOMk@rolinaMay 10, 2016szafka tv, rtv, porady, salon, komoda, nowy dom, telewizor
Funkcjonalny system Gardena zapewnia nawadnianie ogrodów w sposób komfortowy oraz odpowiadający indywidualnym potrzebom właścicieli terenów zielonych. Szeroki wybór komponentów daje możliwość stworzenia funkcjonalnej instalacji. Automatyczne podlewanie gwarantuje utrzymanie optymalnych warunków dla roślin nawet podczas dłuższych

Tradycyjny sposób podlewania, na przykład wężem ogrodowym, coraz częściej jest zastępowany przez system automatycznego nawadniania. Rozwiązanie to nie jest tanie, ale ma wiele zalet. W przypadku systemu podlewania ogrodu ogród podlewany jest za pomocą zraszaczy, mikrozraszaczy lub linii kroplujących, dobranych do rodzaju roślinności. Ich pracą kieruje odpowiednio zaprogramowany sterownik. Rozwiązanie to ma następujące zalety: system podlewania ogrodu praktycznie nie wymaga obsługi, dzięki czemu pozwala zaoszczędzić czas, który musielibyśmy poświęcić na podlewanie ogrodu; umożliwia racjonalne zużycie wody, nawet o 50% mniejsze w stosunku do tradycyjnego podlewania (system można bowiem zaprogramować tak, by dozował roślinom właściwą ilość wody). Uwaga!System automatycznego nawadniania warto założyć nawet w małym ogrodzie, o pow. 200 m². Może obejmować całą jego powierzchnię bądź tylko jej część, np. trawnik. Kiedy wykonać montaż systemu podlewania ogrodu? System automatycznego nawadniania najlepiej zamontować, zanim założymy ogród; podziemną część instalacji – po wykonaniu prac ziemnych, a przed rozpoczęciem prac budowlanych (jak ułożenie nawierzchni ogrodowych czy budowa elementów małej architektury). Montaż nadziemnej części systemu (zraszaczy czy linii kroplujących) wykonujemy po posadzeniu roślin i założeniu trawnika. Uwaga!System automatycznego nawadniania można także zamontować w istniejącym już ogrodzie, ale w tym przypadku konieczna może być ingerencja w znajdujące się w nim obiekty. Należy też pamiętać, że w końcowym rozliczeniu, prawie zawsze zakładanie nawadniania w istniejącym ogrodzie jest droższe. System automatycznego nawadniania – z firmą czy samemu? Wykonanie projektu i zainstalowanie systemu automatycznego nawadniania są dość skomplikowane, dlatego wielu decyduje się na wykonanie go przez fachowców. Jeśli montaż zamówimy w profesjonalnej firmie, otrzymamy dodatkowo gwarancję na działanie instalacji i możemy również liczyć na fachowy serwis. Za projekt prawdopodobnie nic nie zapłacimy, jeśli zamówimy go w tej samej firmie, gdzie kupimy elementy do wykonania automatycznego nawadniania. Jeśli jednak chcemy spróbować swoich sił w tym temacie i samemu założyć podlewanie, warto sprawdzić dostępne na rynku produkty i konkretnie pod nie planować nasz system. Własnoręcznie wykonany system podlewania ogrodu jest zwykle tańszy, ale również bardziej awaryjny w przyszłości. Uwaga!Oprócz samego zakładania rur, węży i zraszaczy lub linii kroplujących, najważniejszym elementem jest pompa wodna i obliczenie jaką moc powinna mieć by odpowiednio rozprowadzić wodę po naszym ogrodzie. Dobrze Źle Jak łączyć zraszacze w obrębie sekcji? Zakładanie systemu automatycznego nawadniania w skrócie Zaczynamy od rozłożenia wszystkich części systemu nawadniającego w terenie, w miejscach, gdzie mają być wkopane (pozwoli to nam upewnić się, czy system jest kompletny) i połączenia ich. Następnie rury umieszcza się w rowkach o głębokości 20-40 cm. Zraszacze powinny znajdować się na 10 cm warstwie żwiru. Linie kroplujące układa się na powierzchni ziemi i przykrywa warstwą kory lub zakopuje na głębokości kilku cm. Studzienkę z zaworami także umieszcza się na warstwie żwiru, a następnie obsypuje piaskiem, który należy potem zagęścić. Pamiętajmy, że studzienka powinna być dobrze wypoziomowana. Kiedy wszystkie elementy systemu są zainstalowane, trzeba wyregulować zraszacze (ustawiając odpowiedni zasięg) i zaprogramować sterownik. Zanim zasypiemy rowki z elementami systemu, koniecznie sprawdźmy, czy działa on prawidłowo. Ziemię, którą zasypaliśmy rowki, należy ugnieść (jeśli grunt polejemy wodą, osiądzie szybciej). Połączenie zraszacza wynurzalnego z rurą zasilającą. Uwaga! Jeżeli system podlewania ogrodu montujemy w obrębie istniejącego trawnika, przed wykopaniem rowka darń należy rozciąć i rozłożyć na boki (pas trawy można także zdjąć szpadlem), a po zasypaniu wykopu ułożyć ponownie na swoim miejscu. Koszty zakładania systemu automatycznego nawadniania Wykonanie systemu automatycznego nawadniania (materiały i robocizna) w ogrodzie o powierzchni ok. 1000 m2 to koszt 10–15 tys. zł. Zależy on od wielkości terenu (im większy, tym niższa cena), jego ukształtowania oraz rodzaju źródła wody. Cena materiałów potrzebnych do wykonania systemu automatycznego nawadniania dochodzi do 14 zł/m2 (np. koszt zraszacza to 50–70 zł). Uwaga! Warto założyć oddzielny licznik na wodę z sieci wodociągowej wykorzystywaną do automatycznego podlewania ogrodu, by nie płacić za odprowadzenie zużytej w ten sposób wody do kanalizacji. Jak dbać o system automatycznego nawadniania ogrodu? Wiosną, przed uruchomieniem systemu, należy przeczyścić dysze i wyregulować zasięg zraszaczy oraz wykonać przegląd elektrozaworów. Zanieczyszczenia znajdujące się w wodzie mają bowiem negatywny wpływ na poszczególne części instalacji. Jesienią wyłączamy system i zabezpieczamy go przed mrozem, montując w tym celu: zawory odwadniające, które odprowadzają wodę z instalacji po każdym cyklu nawadniania. Zawory umieszcza się w najniższym miejscu instalacji, w obrębie danej sekcji. Każdej sekcji odpowiada jeden zawór; kompresor, za pomocą którego instalację przedmuchuje się sprężonym powietrzem, usuwając z rur pozostałości wody. Zasady podlewania ogrodu – kiedy i jak Rośliny najlepiej podlewać wczesnym rankiem. System automatycznego nawadniania można uruchamiać już o godzinie 3 nad ranem. Podlewanie o tej porze ma swoje zalety: oszczędność wody jest większa, bo paruje ona wolniej, a ponadto nie ma problemu z niskim ciśnieniem wody, bo wodociąg nie jest obciążony. Rośliny, które naturalnie rosną na wilgotnych łąkach i w miejscach bagiennych oraz te o dużych, miękkich liściach, potrzebują bardzo wilgotnego podłoża, a rośliny, które naturalnie rosną na glebie piaszczystej – źle znoszą dużą wilgotność. Rzadziej, ale za to większą ilością podlewa się ogród na glebie piaszczystej, ponieważ woda szybko przesiąka do głębszych warstw podłoża. W przypadku gleby gliniastej podlewać należy częściej, ale mniej. Data: 2010-05-19Tekst: Tomasz Gólcz, Małgorzata Cuch

Podlewanie ogrodu z automatycznym sterowaniem Woda do podlewania ogrodu może oczywiście pochodzić z wodociągu, albo być uwzględniona przy planowaniu własnej studni. Jednak nie musi ona spełniać tak surowych wymagań, jak woda pitna; dlatego może pochodzić z dodatkowej studni (bez uzdatniania).

Montaż automatycznego nawadniania w przydomowych ogrodach staje się standardem. Podlewanie z użyciem nowoczesnej technologii oznacza nie tylko dobrze utrzymany trawnik czy rabaty, ale też więcej wolnego czasu. Odpowiednie podlewanie to sekret dobrej kondycji roślin w ogrodzie. System automatycznego nawadniania coraz częściej zastępuje tradycyjne narzędzia – konewki, węże czy popularne zraszacze przenośne. Posługiwanie się nimi może być przyjemnością w niewielkim przydomowym ogródku. Na dużej działce gęsto obsadzonej zielenią – bywa przykrym obowiązkiem. Gdzie sprawdzi się system automatycznego nawadniania? Praktycznie każdy ogród może być podlewany automatycznie. Systemy nawadniania montuje się zarówno na małych działkach (np. o powierzchni 200 m2), jak i dużych – w obrębie samego trawnika lub dodatkowo na rabatach kwiatowych, wzdłuż żywopłotów itd. Instalację łatwiej jednak ułożyć, gdy ogród nie jest jeszcze urządzony – nie trzeba wtedy ingerować w znajdujące się w nim obiekty, jak nawierzchnie utwardzone czy murawa. Na rozległym terenie wydziela się kilka sekcji (sektorów) nawadniania – każda z nich obejmuje określony typ roślinności i jeden rodzaj emiterów wody, np. zraszacze turbinowe. Ogród podlewany jest sektorami – ze względu na znaczny spadek ciśnienia wody podczas pracy systemu. Fot. Gardena Fot. Tanake (Rain Bird) Zautomatyzowany system przede wszystkim ułatwia podlewanie trawy, która jest bardzo wrażliwa na niedobór wody. W obrębie murawy montuje się zraszacze wynurzalne. Dysze rotacyjne emitują zwykle grubszy strumień wody, który opiera się podmuchom wiatru. TRAWNIK Na trawnikach idealnie sprawdzają się statyczne, obrotowe (rotacyjne) lub wahadłowe zraszacze wynurzalne. Zamontowane tuż pod ziemią, wysuwają się tylko pod wpływem ciśnienia wody. Nie ma ryzyka, że uszkodzi je kosiarka albo bawiące się dzieci. Trzeba jednak na nie uważać podczas aeracji czy wertykulacji murawy. Zraszacze (wynurzalne i niewynurzalne) mają określony promień zasięgu i regulowany kąt podlewania. Powinno się je rozmieszczać i regulować tak, by nie spryskiwały murów ani ścieżek. Aby powierzchnia była równomierne nawodniona, odległość między urządzeniami musi być równa połowie średnicy ich zasięgu. Ponadto w jednej sekcji nie należy montować zraszaczy statycznych i ruchomych, ponieważ znacznie różnią się one wypływem wody. RABATY, WARZYWNIK I ŻYWOPŁOTY W gęstwinie roślin z powodzeniem można stosować tańsze zraszacze niewynurzalne, które przypominają sztywne rury wystające ponad poziom gruntu. Na klombach, w ogródkach skalnych i warzywnikach dobrze sprawdzają się mikrozraszacze, które łatwo zdemontować na czas prac ogrodowych. Są też odpowiednie w przypadku roślin, które nie lubią podlewania z góry – ich głowice osadzone są na 30 cm szpilach i dzięki specjalnym zaworkom wytwarzają mgiełkę. Fot. Tanake (Rain Bird) W gęstwinie roślin można zastosować zraszacze niewynurzalne (na górze), zaś na grządkach warzywnych czy wzdłuż żywopłotów – linie kroplujące (na dole). Linie kroplujące układa się wśród roślin, wzdłuż żywopłotów. Idealnie sprawdzają się tam, gdzie jest zbyt wąsko, by zmieścić zraszacz oraz wśród roślin, które nie lubią podlewania z góry. Dostarczają wodę praktycznie prosto do korzeni, zapewniając bardzo efektywne nawadnianie. Linie kroplujące to rury z polietylenu, z otworami, przez które wydostaje się woda. Dostępne są z emiterami o różnym wydatku wody, można więc dobrać je do wymagań roślin. Rozkłada się je na ziemi i maskuje warstwą ściółki, np. kory. Trzeba tylko pamiętać, by ukrytych rur nie uszkodzić podczas prac w ogrodzie. Fot. Tanake (Rain Bird) Linia kroplująca rozłożona w ogrodzie. Zalety systemu automatycznego podlewania System automatycznego nawadniania praktycznie nie wymaga obsługi – jego pracą kieruje zaprogramowany przez nas sterownik. Wszystkie części instalacji są na stałe zamontowane w ogrodzie – większość z nich pod ziemią. Nie ma więc konieczności ciągłego rozciągania i składania węży ogrodowych czy przestawiania zraszaczy. Bez widocznych akcesoriów do podlewania teren wygląda bardziej estetycznie. Instalacja tego typu nie jest tania – potrzeba kilku tysięcy złotych, aby ułożyć ją na działce wielkości ok. 1000 m2 (cena ta obejmuje materiały i robociznę). Koszty zależą od wielkości ogrodu (im większy, tym cena za każdy metr niższa) oraz ukształtowania jego powierzchni. Warto jednak wiedzieć, że system taki zapewnia mniejsze zużycie wody, niż tradycyjne podlewanie. Wynika to z faktu, że poszczególnym roślinom dozowana jest odpowiednia ilość wody, która trafia dokładnie tam, gdzie powinna. Ponadto instalacja może pracować nocą, gdy parowanie jest mniejsze (a ciśnienie wody z wodociągu większe). Programując nawadnianie, pamiętajmy o kilku kwestiach: najefektywniejsze jest obfite podlewanie raz na kilka dni. Niewielka ilość wody szybko wyparuje bez pożytku dla roślin. Jedynie zieleni na glebie piaszczystej – która łatwo przepuszcza wodę – dostarcza się ją częściej, mniejszą dawką; najlepiej podlewać we wczesnych godzinach porannych (3–5 rano), gdy woda paruje wolniej, a wodociąg nie jest obciążony. Gdy mamy automatyczne nawadnianie, nie stanowi to żadnego problemu. Wieczorne nawadnianie sprzyja rozwojowi grzybowych chorób roślin. Natomiast podczas silnego słońca, krople utrzymujące się na liściach mogą doprowadzić do ich poparzenia. Poza tym, gdy na rozgrzane rośliny pada zimna woda z wodociągu, doznają szoku termicznego; woda powinna być dystrybuowana powoli, by zdążyła wsiąknąć w grunt. Podczas podlewania wężem ogrodowym zazwyczaj brakuje na to cierpliwości, ponadto woda płynie silnym strumieniem punktowym i spływa po powierzchni gleby, prowadząc do powstania na niej skorupy. Schemat systemu automatycznego nawadniania w ogrodzie przydomowym. Jak działa system automatycznego podlewania? Do podstawowych elementów systemu automatycznego nawadniania należą: programator (jedno- lub wielosekcyjny) i czujniki; zawory elektromagnetyczne; zawór główny instalacji (np. kran); podziemny rurociąg; urządzenia emitujące wodę (zraszacze, linie kroplujące). Sercem instalacji jest sterownik, montowany zwykle w garażu lub piwnicy. Wysyła on sygnał do elektrozaworów, znajdujących się w specjalnej skrzynce (tzw. studzience), zakopanej w ogrodzie – w pobliżu rury zasilającej nawadnianie. Elektrozawory w odpowiednim czasie otwierają lub zamykają dopływ wody do danej części ogrodu. Liczba elektrozaworów jest równa liczbie sekcji wydzielonych w systemie. Uzupełnieniem układu sterującego są czujniki – deszczu i wilgotności gleby. Dzięki nim nawadnianie nie uruchamia się podczas opadów lub przy dużej wilgotności podłoża. Źródłem wody dla systemu może być wodociąg lub studnia. Dobrze gdy ujęcie jest w centrum ogrodu – odległość od źródła wody do jej wylotu powinna być możliwie mała (dla zminimalizowania strat ciśnienia). Parametry wody w ujęciu (ciśnienie i wydajność) decydują o tym, ile zraszaczy może pracować w tym samym czasie, a zatem ile może ich być w jednej sekcji. Woda do zraszaczy doprowadzana jest podziemnym systemem rur, połączonych ze źródłem wody. Są to elastyczne rury z polietylenu, łączone ze sobą specjalnymi kształtkami, które szczelnie izolują układ. Fot. Hunter Polska Włączenie czujnika deszczu do instalacji nawadniającej zapobiega uruchamianiu się systemu w czasie opadów. Montaż – samemu czy z fachowcem? Warto zdecydować się na profesjonalnego wykonawcę projektu oraz całej instalacji – szczególnie w przypadku dużego terenu i gdy podlewane mają być rozmaite grupy roślin. Wyspecjalizowana firma udzieli gwarancji na działanie systemu, zapewni fachowy serwis i bezpłatne przygotowanie instalacji do zimy w pierwszym sezonie. Samodzielny montaż zalecany jest jedynie w niewielkich ogrodach, w których wydziela się 1 bądź 2 sekcje i podłącza niewielki sterownik na zaworze (a nie w budynku). Dla prawidłowego montażu systemu nawadniania, kluczową kwestią jest dobrze opracowany projekt. Powinien on określać rozmieszczenie, rodzaj i typ zraszaczy czy linii kroplujących, średnicę rur doprowadzających doń wodę itd. Do przygotowania projektu potrzebny jest plan działki, na którym zaznacza się punkt poboru wody, roślinność oraz rozmaite obiekty (budowle, nawierzchnie – wszystko, co może przeszkadzać w prowadzeniu rurociągu lub podlewaniu roślin). Co jest ważne podczas montażu? Jeśli jesteśmy na etapie urządzania ogrodu, pamiętajmy że rury i pozostałe elementy systemu należy umieścić w gruncie zanim utwardzimy podjazd, ścieżki czy założymy trawnik. Dzięki temu unikniemy dodatkowych robót i wydatków. Instalację można też w miarę bezinwazyjnie rozprowadzić pod gotowym trawnikiem, zdejmując szpadlem płaty darni w miejscu przebiegu rowków (w których układane będą rury) i odkładając je na folię, rozłożoną wzdłuż wykopów. Po zakończeniu prac trawę umieszcza się z powrotem na miejscu – przy regularnym podlewaniu powinna się szybko zregenerować. Wydobytą ziemię również umieszcza się na folii – by nie zanieczyścić trawnika. W wykopach, na ok. 10 cm warstwie żwiru, montuje się rurociąg, zraszacze wynurzalne i studzienkę z elektrozaworami. Rury prowadzi się w rowkach o głębokości 20–40 cm. Zraszacze wynurzalne osadza się tak, by sięgały powierzchni gruntu. Studzienka z elektrozaworami powinna być dobrze wypoziomowana i obsypana piaskiem. Przed zasypaniem wykopów należy sprawdzić działanie systemu. W strefach, które bywają często przekopywane, nad rurami warto rozłożyć siatkę lub folię ostrzegawczą. Grunt powinien być starannie ubity – jego osiadanie można przyspieszyć, poprzez polewanie wodą. Fot. Tanake (Rain Bird) Fot. Dreamstime Zamontowane zraszacze wymagają regulacji promienia, kierunku i kąta podlewania. Jak przygotować system do zimy? Aby system nie został uszkodzony przez mróz, jesienią trzeba go wyłączyć i przedmuchać sprężonym powietrzem przy użyciu kompresora lub pompki – w celu usunięcia z rur pozostałości wody. Innym rozwiązaniem jest montaż zaworów odwadniających, które odprowadzają wodę z instalacji po każdym cyklu nawadniania. Poszczególne sekcje powinny mieć oddzielne zawory odwadniające, umieszczone w jak najniższych miejscach systemu. Przy takim rozwiązaniu należy też zwrócić uwagę na ułożenie rur z niewielkim spadkiem. Źródło: Magazyn Budujemy Dom 09/2016tekst: Małgorzata Kolmus, zdjęcie tytułowe: Tanake (Rain bird)
Podlewanie dyni w sierpniu. Pod koniec lata dynie są dojrzałe i nadają się do zbioru. Jak podlewać dojrzewającą dynię w sierpniu i czy trzeba to zrobić, interesuje właścicieli łóżek dyniowych. Mogą odpocząć w sierpniu – wystarczy zwilżyć ziemię dopiero na początku miesiąca, a następnie przestać podlewać.
System umożliwiający automatyczne nawadnianie ogrodu związany jest z wieloma korzyściami. Dlaczego warto zdecydować się na jego założenie? Sprawdź jego najważniejsze zalety! Na czym polega automatyczne nawadnianie ogrodu? Systemy umożliwiające automatyczne podlewanie ogrodu są dzisiaj wybierane coraz częściej ze względu na liczne atuty, z jakim związany jest ich montaż. Automatyczne nawadnianie ogrodu to rodzaj systemu, który samoczynnie podlewa zieleń w ogrodzie. Woda rozprowadzana jest wtedy za pomocą systemu rurek umieszczonych pod trawnikiem, a następnie za pomocą zraszaczy albo linii kroplujących. Aktualnie automatyczne podlewanie ogrodu może także pracować na bazie inteligentnych rozwiązań, na przykład we współpracy z czujnikami pogodowymi. Może być również zarządzane na odległość, za pomocą aplikacji mobilnych. Ponadto można także ustawiać pory jego działania za pomocą programatorów, by system uruchamiał się samoczynnie. Automatyczne podlewanie ogrodu – najważniejsze korzyści Wśród najważniejszych korzyści, jakie daje automatyczne podlewanie ogrodu, znajdują się poniższe: Mniejszy wysiłek – nie trzeba ręcznie podlewać ogrodu, ponieważ system robi to samodzielnie. Oszczędność czasu – system uruchamia się samoczynnie i może podlewać trawnik, kwiaty, uprawy bez udziału właściciela, co zapewnia dużą oszczędność czasu. Wsparcie dla roślin – systematyczne podlewanie powoduje, że rośliny wyróżniają się jeszcze piękniejszym wyglądem, dają większe plony. Wygodne sterowanie – system nawadniania może uruchamiać się automatycznie w określonych godzinach lub może być sterowany ręcznie, także przez aplikację mobilną. Jak założyć system nawadniania ogrodu? Aktualnie automatyczne podlewanie ogrodu można założyć we własnym zakresie, kupując wszystkie potrzebne do tego celu elementy. Można też zdecydować się na pomoc firmy, która ma w tym zakresie duże doświadczenie i może przygotować złożony plan systemu nawadniającego, a potem go zrealizować. Gdy celem jest uzyskanie najlepszego rezultatu, warto wybrać współpracę ze sprawdzoną firmą, która zadba o to, aby system był dopasowany do ogrodu, jego roślinności i oczekiwań użytkownika. system nawadniania ogrodu krok po kroku, czyli polecany system podlewania ogrodu. System nawadniania kropelkowego to zupełnie inny sposób nawadniania, który polega na dostarczaniu wody do korzeni roślin. Taki system podlewania jest najbardziej precyzyjny, a straty wody są znikome, bo mieszczą się w granicy 5-10%. Wielu z nas ma problemy z systematycznym podlewaniem swoich roślin. W przypadku ogrodu przydomowego sprawę możemy załatwić instalując automatyczne nawadnianie. Co jednak w przypadku gdy mamy taras lub balkon? Inspiracją do tego wpisu jest przegląd oferty rynkowej dedykowanej systemom nawadniającym na balkony i tarasy jaki robię dla moich klientów. Poproszono mnie o zaproponowanie czegoś prostego i taniego do nawadniania niewielkiego ogrodu warzywnego na jednym z warszawskich dachów. Rozwiązań jest sporo. Ja na wybrałam dwa bardzo proste w obsłudze i montażu. Zestaw na taras i balkon Gardena. Bardzo prosty zestaw do nawadniania kropelkowego. Nadaję się do nawodnienia 5 metrów skrzynek kwiatowych, 10 roślin tarasowych, 10 krzewów lub 20 roślin warzywnych. Opiera się o system linii kroplujących, które możemy rozłożyć w skrzynkach i w donicach. System można rozbudowywać. Do zestawu podstawowego można dokupić automatyczny sterownik, dzięki czemu możemy zapewnić niemal bezobsługowość systemu. Więcej info TUTAJ. Zestaw Tropf-Blumat dla upraw do 3m. Czyli zestaw podstawowy firmy Blumat stworzony z myślą o nawadnianiu upraw balkonowych, ale i gruntowych. Opiera się o system kroplowników (nie linii) jak to ma miejsce u Gardeny. Ceramiczne kroplowniki (12 sztuk w zestawie) wbijamy bezpośrednio w podłoże. System można połączyć z zasobnikiem na wodę lub wpiąć bezpośrednio do instalacji wodnej – kranu. Wówczas musimy dokupić sobie do zestawu reduktor ciśnienia. System jest banalny w montażu i obsłudze. Więcej info TUTAJ Fajny opis i testy systemu Blumat znajdziecie u Ogrodnika Tomka oraz u Mała-rzecz-a-cieszy Oprócz specjalistycznych rozwiązań prezentowanych powyżej, w sklepach można znaleźć bardzo proste rozwiązania do nawadniania. Są raczej patenty wakacyjne, krótkodystansowe. Doskonale sprawdzą się podczas wakacyjnych nieobecności lub nieregularnym trybie życia, gdy nie mamy czasu na codzienne kontrolowanie i uzupełnianie wody w naszych uprawach. Do rozwiązań tych należą doniczki samonawadniające, nasadki, nakrętki kroplujące na zwykłe butelki z wodą czy tzw. woda w żelu, która uwalnia się stopniowo po odpowiednim nakłuciu woreczka. Wszystkie te produkty kupicie w sieci lub marketach budowlanych na dziale ogród, bez problemu. A w kolejnym poście pokaże jak zrobić banalny, domowy najprostszy i najtańszy system nawadniający. _________ źródła grafik:
Sterownik do automatycznego podlewania ogrodu – kluczowe zalety. Urządzenia do sterowania przepływem wody są coraz popularniejsze. Dobrze sprawdzą się w ogrodach o dużej powierzchni. Na takich przestrzeniach utrzymanie trawnika jest nie lada wyzwaniem. Ręczne podlewanie staje się nudnym, żmudnym i męczącym zadaniem.
.